1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.
  2.  
  3. Zamknij zawiadomienie

Gigantyczny cyberatak na świat

Temat na forum 'Nowinki' rozpoczęty przez maraski, Luty 23, 2010.

  1. maraski

    maraski Semper Fidelis-U.S.M.C
    Konsul

    Dołączył:
    Wrzesień 5, 2009
    Posty:
    2555
    Polubienia:
    5231
    Świetnie zorganizowana grupa włamywaczy komputerowych, prawdopodobnie z Europy Wschodniej, przez ponad rok ukradła dane z 2,5 tys. firm na całym świecie i dziesięciu agend rządu USA.
    Mówi o tym w opublikowanym właśnie raporcie NetWitness, jedna z najbardziej prestiżowych firm zajmujących się bezpieczeństwem komputerowym, pracująca m.in. dla rządu USA i największych firm amerykańskich. Jej szefem jest były dyrektor ds. cyberbezpieczeństwa w Departamencie Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA Amit Yoran.
    Firma twierdzi, że włamania, głównie za pomocą wirusa szpiegowskiego ZeuS, trwały od końca 2008 r. co najmniej do końca stycznia, gdy jeden z inżynierów NetWitness wykrył je, sprawdzając bezpieczeństwo serwerów wielkiej spółki z USA.

    Ta wielka operacja hakerów jest jeszcze bardziej rozległa niż wykryte miesiąc temu włamania z Chin do serwerów 35 amerykańskich firm, w tym Google'a. Wykryte teraz ataki dotknęły prawie 2,5 tys. firm i 75 tys. komputerów w 196 krajach, a najbardziej zaszkodziły spółkom w Ameryce, Meksyku, Turcji, Arabii Saudyjskiej i Egipcie. Włamywacze kradli wszystko - od danych ze służbowych kart kredytowych po propozycje kontraktów i patenty. Wśród zaatakowanych spółek są giganty farmaceutyczne Cardinal Health i Merck (choć ta firma twierdzi, że zaatakowano skutecznie tylko jeden komputer), wielka wytwórnia filmowa Paramount Pictures i firma produkująca oprogramowanie komputerowe Juniper Networks. Wśród dziesieciu zaatakowanych urzędów amerykańskich jest Pentagon.
    Zdaniem NetWitness centrum ataków były Niemcy, ale wykorzystywano szczególnie wiele komputerów w Chinach, bo hakerom jest tam łatwiej niż w Europie czy USA operować bez ryzyka szybkiego namierzenia. Jak twierdzi "Wall Street Journal", który pierwszy opisał sprawę, "dowody wskazują na to, że za całą operacją kryje się grupa kryminalna z Europy Wschodniej".
    Yoran mówi "Wall Street Journal", że ta sama grupa stała za innym wykrytym ostatnio poważnym atakiem - do komputerów amerykańskich urzędów próbowano się dostać za pomocą fałszywych e-maili sygnowanych przez Agencję Bezpieczeństwa Narodowego. 5 lutego Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego wysłał do całej amerykańskiej administracji ostrzeżenie przed tym atakiem.


    Źródło: Gazeta Wyborcza 2010-02-22
     
Wczytywanie...