1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.
  2. Rejestracja na forum zamknięta, dostęp tylko przez zaproszenia. Gdzie znajdę zaproszenia?

  3. Zamknij zawiadomienie

Microsoft chce internetowych podatków

Temat na forum 'Nowinki' rozpoczęty przez maniekok03, Marzec 4, 2010.

  1. maniekok03

    maniekok03 Pasożyt

    Dołączył:
    Sierpień 29, 2009
    Posty:
    9
    Polubienia:
    1
    Podczas konferencji RSA w San Francisco, Scott Charney - wiceprezydent Microsoft ds. wiarygodnych technologii - powiedział, że przemysł musi zmienić sposób, w jaki traktuje problemy bezpieczeństwa.
    Scott Charney jest wiceprezydentem w firmie Microsoft, zajmującym się projektem Trustworthy Computing - bezpiecznych i wiarygodnych technologii komputerowych. Podczas konferencji RSA w San Francisco powiedział on, że przemysł technologiczny musi zmienić swoje podejście do problemów bezpieczeństwa komputerowego. Przemówienie Charneya to wynik ostatnich zmagań Microsoftu z potężnym botnetem o nazwie Waledac, a także wydawania milionów dolarów na walkę z hakerami, którzy wykorzystują swoje złośliwe oprogramowanie do czerpania korzyści materialnych.

    - Uważam, że model służby zdrowia... może być interesującym sposobem na rozwiązanie tego problemu - powiedział Charney. Na myśli miał konkretnie amerykańskie rządowe instytucje, takie jak Departament Usług Medycznych czy Departament Zdrowia - obydwie te jednostki prowadzą programy opieki zdrowotnej, kwalifikujące Amerykanów. Oczywiście programy te są fundowane z kieszeni podatników.

    Plan internetowej służby zdrowia miałby badać komputery, a zawirusowane jednostki przenosić w stan kwarantanny. Według Charneya, taki plan byłby idealny, ponieważ kiedy złośliwe oprogramowanie infekuje komputer, to nie tylko dotyka użytkownika, ale również jego znajomych i rodzinę - podobnie jak epidemia.

    Jednakże, żeby taki plan mógł wejść w życie, potrzebne są na to środki pieniężne. Charney widzi na razie dwa rozwiązania - albo zainteresują się tym dostawcy Internetu, albo zakwalifikować ten problem jako dobro publiczne i nałożyć na społeczeństwo podatki, w postaci dodatkowej opłaty za łącze internetowe. Tak pozyskane pieniądze miałyby się zwrócić jako dostarczane przez dostawców Internetu zestawy oprogramowania, w tym ochronę przed złośliwym oprogramowaniem, antywirusy oraz firewalle.

    W tej chwili wielu dostawców już oferuje swoim klientom swoje lub cudze oprogramowanie za darmo. Instalacja takiego oprogramowania nie jest jednak obowiązkowa.
    Źródło: CHIP
     
  2. ads

    ads Podporucznik
    Programista Podporucznik Tester MH

    Dołączył:
    Kwiecień 21, 2006
    Posty:
    1842
    Polubienia:
    15
    No poczucie humoru to Charney ma. Chce obarczyć wszystkich Amerykanów winą za to, że nie umieją załatać dziur we własnym systemie.
     
Wczytywanie...