1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam.Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dowiedz się więcej.
  2. Rejestracja na forum zamknięta, dostęp tylko przez zaproszenia. Gdzie znajdę zaproszenia?

Szef Parallels: Open Source to "wielka kupa gówna"

Temat na forum 'Nowinki' rozpoczęty przez maniekok03, Marzec 24, 2010.

  1. maniekok03

    maniekok03 Pasożyt

    Dołączył:
    Sierpień 29, 2009
    Posty:
    9
    Polubienia:
    1
    [​IMG]Takiej wypowiedzi od szefa firmy, która należy do pierwszej dziesiątki firmy dostarczających kod do jądra Linuksa nie spodziewał się chyba nikt. W wywiadzie dla niemieckiego magazynu T3n, Siergiej Biełousow, dyrektor generalny Parallels, nie zostawił suchej nitki na oprogramowaniu o otwartym kodzie źródłowym.


    Dziennikarze magazynu t3n zapytali Biełoussowa o rolę wolnego oprogramowania (w szczególności Linuksa) w biznesie największych graczy w Sieci - Google i Amazonu, jak również jego własnej firmy. CEO Parallels stwierdził rozbawiony: "Open Source to wielka kupa gówna!" (Open Source ist ein riesiger Haufen Scheiße!). Stwierdził, że nienawidzi Open Source być może dlatego, że "urodził się i wyrósł w komunizmie i nie może już słuchać tego gadania o społecznościach".

    Biełoussow jest przekonany, że społeczności programistów Wolnego Oprogramowania działają czasem jak związki zawodowe, służąc przede wszystkim nadymaniu ego swoich członków. Zdaniem rosyjskiego biznesmena, czysto opensource'owe projekty nie są w stanie dostarczyć produktów o wysokiej jakości i szybkości, dlatego też rozwój Linuksa to "wielkie wyzwanie".

    Wyjaśnił jednocześnie, dlaczego jego firma mimo to utrzymuje opensource'owy projekt OpenVZ: jest on podstawą dla Parallels Virtuozzo Containers, a konieczne dla jego rozwoju zmiany w jądrze Linuksa muszą, na mocy licencji GPL, być zwrócone w wolnej postaci do repozytoriów.

    Oberwało się w wywiadzie też Microsoftowi. Biełoussow jest przekonany, że hosting w wydaniu Redmond jak i chmura Azure nie mają przyszłości, ponieważ Microsoftowi brak doświadczenia, niezbędnego dla zapewnienia niezawodności całego systemu. CEO Parallels uważa, że nawet Google ze swoim Gmailem, Google Docs i App Engine nie daje sobie rady z dostarczeniem usług o niezawodności wymaganej przez współczesne firmy.

    Taki stan rzeczy daje to wielką szansę tradycyjnym hosterom, którzy będą mogli zaoferować swoim klientom wszystko to, czego oni potrzebują, w gotowych pakietach - VPS, e-mail, VoIP czy biznesowe aplikacje w formie SaaS.

    A co z wirtualizacją - dziedziną, w której Parallels gra pierwsze skrzypce? Na pewno Biełoussow nie widzi tam szans dla Xena i KVM. Jego zdaniem Xen znalazł się w impasie, nikt go nie lubi (nawet Linus Torvalds go nie lubi), zaś z KVM praktycznie nikt nie korzysta, a mało kto o nim w ogóle wie.

    Źródło: t3n.de